Choroba okluzyjna – uwaga !
Od wprowadzenia przez nasz gabinet nazwy „choroby okluzyjnej” do użytku w Polsce z tłumaczenia odkrywcy tej choroby Petera Dawsona minęło sześć lat. Na początku wielu dentystów twierdziło, że takiej choroby nie ma. Obecnie, po latach i sukcesie szkoleń z okluzji prowadzonych przeze mnie dla dentystów ogólnych i ortodontów pojęcie „choroby okluzyjnej” stało się ogólnie znane, a nawet modne. W internecie pojawiają się wpisy o chorobie okluzyjnej na stronach gabinetów. Niestety część z nich jest niefortunnymi przedrukami zawierającymi błędne informacje. Po pierwsze leczenie choroby okluzyjnej niezmiernie rzadko polega wyłącznie na stosowaniu szyn. I nigdy nie są to szyny elastyczne. Wielu pacjentów nie wymaga interwencji protetycznej czy ortodontycznej dla leczenia choroby okluzyjnej. Tylko prawidłowa diagnoza po odpowiednio przeprowadzonym badaniu daje możliwość prawidłowego leczenia. Najlepszą rekomendacją wiedzy lekarza o diagnostyce i leczeniu choroby okluzyjnej jest certyfikat ze szkolenia. Są tylko trzy ośrodki które prowadzą lub prowadziły szkolenia w tym zakresie: Dawson Academy (USA), DENCO – Dental Conference (Katowice) i Cerlab Education (Poznań). Warto sprawdzić czy lekarz leczący chorobę okluzyjną posiada certyfikat ukończenia szkolenia z jednego z w/w ośrodków.
